Obchody Święta G. F. Stendersa w Eglaine
W dniu 21 sierpnia w miasteczku Eglaine odbyły się coroczne obchody Święta G. F. Stendersa. Tym razem znaczna część wydarzeń święta była poświęcona znanej na Łotwie polskiej malarce, ilustratorce i filantropce Marii Przezdzieckiej z Tyzenhauzów.
Maria Przeździecka była osobą niezwykle dobrą i wrażliwą. Urodziła się 13 listopada 1823 r. w pałacu w Postawach na Wileńszczyźnie jako jedno z pięciorga dzieci hrabiego Konstantego Tyzenhauza – ornitologa, malarza, pułkownika armii Księstwa Warszawskiego oraz Walerii z Wańkowiczów. Edukację odebrała, jak większość arystokratek, w domu rodzinnym. Rysunków, a także muzyki oraz ornitologii uczył ją ojciec, który w młodości kształcił się pod okiem Jana Piotra Norblina i Aleksandra Orłowskiego, a następnie u Jana Rustema na Uniwersytecie Wileńskim. 
W pałacu znajdowała się również bogata biblioteka, archiwum oraz interesująca kolekcja europejskiego malarstwa, głównie pejzażowego. W latach młodzieńczych Maria kopiowała dzieła sztuki z domowej galerii oraz portretowała osoby z najbliższego kręgu. Wykonywała także ilustracje do utworów Józefa Ignacego Kraszewskiego oraz innych autorów. Gabriela Puzynina z Güntherów na kartach pamiętnika  wielokrotnie wspominała rysunkową pasję kuzynki, pisała np., że „z braku wzorów Marynia sadzała odwiedzających ją i rysowała portrety lub sceny z przeczytanych poezyj i powieści”, a w trakcie przejażdżek po okolicy zawsze miała przy sobie ołówek i szkicownik „do zdejmowania widoków”. 
W 1842 r. Maria Tyzenhauz poślubiła Aleksandra Przezdzieckiego, literata, historyka, późniejszego wydawcę licznych źródeł historycznych. Młodych małżonków łączyły wspólne zainteresowania artystyczne. Lata 1845-1849 małżeństwo Przezdzieckich spędziło w podróży po Europie, najdłużej zatrzymując się we Włoszech, gdzie podziwiali zabytki sztuki oraz nawiązali liczne znajomości w kręgach literackich i artystycznych. 
Twórczość artystyczna Marii Przezdzieckiej jest mało znana. Swych prac z reguły nie wystawiała. Wyjątek stanowiła akwarelowa kopia portretu Katarzyny z Branickich Potockiej pędzla Franza Winterhaltera, która była eksponowana dwukrotnie: w 1860 r. w Warszawie i w 1894 r. we Lwowie. Rysunki, akwarele oraz obrazy malowane przez hrabinę znajdowały się głównie w zbiorach rodzinnych i zostały w większości zniszczone w Warszawie na początku 1939 r. w spalonym przez Niemców pałacu na ul. Foksal. Po śmierci małżonka w 1871 r. Maria Przezdziecka poświęciła się głównie działalności dobroczynnej, sama zaś żyła bardzo skromnie. W Wilnie ufundowała szpital dla ociemniałych, który również z własnych środków w znacznym stopniu utrzymywała. 
Jedną z najbardziej znanych zasług Marii Przezdzieckiej jest album „Terra Mariana 1186-1888” ofiarowany przez arystokrację bałtycką papieżowi Leonowi XIII z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa. Artystyczna księga składa się z 70 bogato ilustrowanych kart przedstawiających dzieje chrześcijaństwa na terenie Inflant Polskich. Maria Przezdziecka była pomysłodawczynią oraz fundatorką dzieła, a do jego realizacji zaangażowała wybitnego badacza historii krajów bałtyckich barona Gustawa Manteuffela.
Maria Przezdziecka wspomagała liczne kościoły, założyła w Rakiszkach słynną szkołę organistów, w której zatrudniła wybitnego czeskiego wirtuoza gry na organach Rudolfa Lymana, starała się o budowe kościołów i kaplic, fundowała paramenty liturygiczne, które zamawiała u słynnego paryskiego złotnika Françoise Désiré Froment-Meurice’a.
Maria Przezdziecka-Tyzenhauzen zmarła 3 maja 1890 roku w Warszawie w wieku 62 lat.
Po upływie 132 lat, pewnym sierpniowym popołudniem w miasteczku Eglaine znów zabrzmiała polska mowa. W Kościele Ewangelicko-Luterańskim w Laszy (łot. Laši) odbył się koncert działającego przy Centrum Kultury Polskiej w Daugavpils chóru "Promień". Z kolei uczestniczki Zespołu Tańca Ludowego "Kukułeczka" w barwnych strojach zapoznali widzów z życiorysem Marii Przeździeckiej i jej dokonaniami. 
Po południu odbyła się również impreza plenerowa na plebanii z udziałem Zespołu Wokalnego "Barwy Daugawy" (solista Stanisław Jakowenko), podczas której zabrzmiały piękne piosenki w języku polskim.